zamknij [X]

Zaloguj się

login: 
hasło: 
» zapomniałeś hasła?
» załóż konto
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
offlineslonkatrzy blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | 25221 odwiedzin od 04-10-2009 (wpisów: 18, komentarzy: 52, obserwuje: 19)
Projekt domu: DOM W RODODENDRONACH 6 | budujący | zobacz w IGN Projekt
budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | 
Obecnie na blogu: 1 niezalogowany użytkownik
Ranga ranga - www.mojabudowa.pl stały bywalec
Etap budowy:
IV - Dach
Archiwum wpisów:
2011 sierpień
2011 czerwiec
2010 listopad
2010 sierpień
2010 luty
2009 grudzień
2009 listopad
2009 październik
Szukaj w treści wpisów:
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:11101
Liczba wpisów:136000
Liczba komentarzy:527361
Liczba zdjęć:449522
Użytkownicy online:320
Usuń reklamy »
«wstecz | sortuj: mojabudowa.pl - blog budowlany / mojabudowa.pl - blog budowlany | pokaż:  widok:  kat.: 
« Następne | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | Poprzednie »
autor: slonkatrzy blog budowlany - wyślij wiadomość 2011-06-05 | 09:25:03

 

Witajcie,

Po dlugim czasie postanowiłem wrócić do blogowania. Niestety miałem nieszczęście trafić na wykonawców z których co jeden to gorszy. Pierwszy jak już pisałem z dnia na dzień uciekł z budowy (co opisywałem) zabierając dziennik i nie wydając częsci materiału (dachówek) za które zapłaciłem.

Odpowie za to jednak. W sprawie dzienników ma już sprawę sądową, odbyły się już bodaj trzy rozprawy, na kolejnej być może zapadnie już wyrok. W sprawie dachówek niedawno dostałem informacje że do sądu został wysłany akt oskarżenia. Początkowo prokuratura umorzyła sprawę, ale odwołalem się do sądu, sąd odwolanie uwzględnił, jako że pan K. nakłamał na policji zdrowo, a że nakłamał są dowody na papierze i w dokumentach Attic. Więc odpowie również za to zdrowo.

Drugi wykonawca (firma z Roczyn koło Andrychowa) również okazała się nie lepsza. Mimo że dom miał być w stanie surowym skończony do października 2010, pod koniec marca nie był jeszcze skończony a ze ślamazarności ekipy wynikało że długo by jeszcze nie był skończony.

Wykonawca widząc jak wygląda sytuacja zamiast budować zajął się kombinowaniem jak uniknąć odpowiedzialności. Najpierw podsunął do podpisu aneks o przedłużeniu umowy na wiosne, opowiadając bajeczkę jak to inny wykonawca powiesił się bo go inwestor zrobił w jajo w ten sposób że były opóźnienia, dom jednak był zakończony a inwestor na koniec wyegzekwował karę umowną. Żal mi się chłopa zrobiło - podpisałem - niechby czuł się w miarę spokojny. Przy okazji chciał podsunąć drugi aneks zmniejszający wysokość kar umownych (drastycznie) do tego doprecyzujący kiedy ja jako inwestor jestem zobowiązany kare zapłacić (14 dni) - nie podpisałem.

Jak widać zaczął grać z nami w jakąś grę. Któregoś dnia przyniósł plik faktur do podpisania, rzekomo zaległych by wyprostować sobie sprawy w księgowości, a że podobno jego księgowy wyjeżdzał na wakacje prosił o szybkie podpisanie. Podpisałem nie przeczuwając podstępu, zwłaszcza że rzeczywiscie faktur wcześniej żadnych nie podpisywałem.

Poźniej któregoś dnia w marcu przybyliśmy na budowę wręczył nam jakieś wyliczenie z którego wynikało że do naszej budowy musi dołożyć i powiedział że nie zamierza tego robić. Samo wyliczenie było niedorzeczne, wynikało z niego że Porothermy 11ki na ścianki działowe kosztowały ponad 12000 PLN, do tego wartości brutto z 22% VAT, a co najśmieszniejsze robocizna 40tys mimo opóźnien sięgających ponad 5 miesięcy i tego że fundamenty były już gotowe. Powiedziałem że te wyliczenia mnie nie interesują, mamy umowę itd. Dodałem że nawet jeśłi to gdyby budowa kosztowała mniej niż planował to by wtedy nie zwrócił różnicy. Powiedział - o dziwo - że by zwrócił. Chciałbym to zobaczyć. Nie da się zarobić a być moze nawet nie stracić na projekcie który miał trwać 3 miesiące a trwał 8 - koszty stałe rosną, dojazdy, paliwo itd.

Opóźnienia do pewnego stopnia tolerowałem, sądząc że jeśli robią wolno to przynajmniej dokładnie, ale przeliczyłem się. Moja cierpliwość się wyczerpała kiedy zobaczyłem że zamiast zastosować redukcję w kanalizacji (podpisałem w grudniu umowę na kontynuację prac do stanu deweloperskiego - nie miałem wyboru, nikt inny na nieskończonym domu nie chciałby robić tej części stanu deweloperskiego którą można robić, a mi zależało na czasie) owinęli miejsce gdzie powinna być zastosowana redukcja folią i zabetonowali.

Przyszła ciepła wiosna, a wszystko szło jeszcze bardziej ślamazarnie. Widać było że wykonawca tylko kręci nóżkami jak tu szybko skończyć u mnie. Dałem wykonawcy ultimatum. Na ultimatum wprost nie odpowiedział. Dostałem informację że trzeba płacić, że dom jest gotowy do tynkowania. A widziałem gołym okiem że tak nie jest. Nie wszystkie ścianki pomurowane, próby instalacji nie przeprowadzone, kanał wentylacyjny od garażu nad dach nie wykonany, wszędzie totalny bałagan, kable na ścianach położone byle jak, nie pokończone, rury kanalizacyjne ułożone tak, że wystawałyby ponad wylewkę.

Po kilku dniach ze zdziwieniem mailowo dostałem wypowiedzenie umowy rzekomo z mojej winy z uwagi na brak prądu na budowie, brak wody, opóźnienia w płatnościach. Prądu docelowego owszem nie było z uwagi na ENION (nie mamy go do tej pory ale dzięki uprzejmności sąsiadów dało się zrobić nawet tynki z agregatu), woda była na działce sąsiedniej, była wprowadzona do domu, tylko w domu nie było wodomierza (wykonawca chciał robić próby ciśnieniowe wodą a nie powietrzem). Co do płatności zapłaciłem 85% kwoty stanu surowego zamkniętego i 1/3 stanu deweloperskiego.

Wkurzyłem się, napisałem mu co o tym sądze i napisałem że to ja rozwiązuję umowę z winy wykonawcy na co podałem szereg argumentów (sensownych i prawdziwych w przeciwieństwie do bzdurnych od wykonawcy) i postanowiłem kończyć dom siłami swoimi, rodziny i ekip wynajmowanych już do poszczególnych etapów. Efekt tych prac na zdjęciach. Nie pokazuję jak budowa wyglądała po tym jak zeszedł poprzedni wykonawca - wstydzę się tego bo nie wiem jak do tego mogłem dopuścić. Trzeba było rozwiązać umowę dawno temu - już w październiku, albo i wcześniej gdy widać było ze termin październikowy jest nierealny. Do dziś bym już w domu mieszkał.

Juz w kwietniu dostałem od wykonawcy wezwania do zapłaty za stan surowy dające w sumie z zapłaconymi jok 110% wartości umowy i deweloperski na 55% wartości umowy i do tego za materiały na stan deweloperski na drugie tyle ile widziałem faktur. Najśmieszniejsze było wezwanie do zapłaty za materiały:
- tytułem: Faktury VAT za materiały,
- data wystawienia: 14-04-2011,
- data płatności: 14-04-2011,
- data ponaglenia: 14-04-2011,
Prosiłem oczywiście o wyjaśnienia dotyczące tego wezwania (jakie to faktury za materiały) jak i innych. Nie otrzymałem słowa wyjaśnień. Jako że nie przywykłem do takiego traktowania, z uwagi na wielkość kwoty (prawie 50tys PLN) zgłosiłem sprawę do prokuratury z podejrzeniem próby wyłudzenia.

Dom wygląda na razie jak na zdjęciach. Wewnątrz są już tynki (cementowo wapienne w pomieszczeniach mokrych, gipsowe w pokojach), w przyszłym tygodniu mają być wylewki, w ten czwartek kominiek. Panowie kończą siatkowanie i klejenie elewacji. Może to jakoś będzie wyglądać.

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

Mnie tylko szlag trafia, że mimo że zapłaciłem mnóstwo pieniędzy drugiemu wykonawcy to za co zapłaciłem muszę robić albo samemu albo jeszcze raz płacić za proprawki. Nigdy więcej "szukajfachowca.pl". Dwa strzały i dwa razy pudło.

,

 


Komentarze (4)

autor: tereska  dodano: 2011-06-05 | 09:39:18
współczuję, trafiliście na oszustów i krętaczy, no ale kto mógł to przewidzieć. Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci to by się położył. Mam nadzieję, że wygracie sprawę. Dom prezentuje się ładnie, życzę oby nigdy więcej takich fatalnych historii. Powodzenia.
autor: cypiseknaszdomek  dodano: 2011-06-05 | 09:58:59
jejku wspólczuje:( wiem jak to denerwuje bo tez nie raz musieliśmy potrząsnąć naszym Bobem , życzymy juz tylko pomyslnych wiatrów;)
Tytuł: Wspólczuję !
autor: medyczek3  dodano: 2011-06-05 | 11:27:03
Wyrazy współczucia. Na pocieszenie dodam tylko, że na ostatnim zdjęciu domek wygląda pięknie. Teraz już na pewno wszystko pójdzie dobrze. Zgadzam się w 100% POLSKA TO DZIWNY KRAJ. Pozdrawiam
autor: amalteaa  dodano: 2011-06-05 | 12:07:19
Jakbym o nas czytała!!! Partacze i nieuki!!! Wciaz walczymy z naszym "dziadem budowlanym" i wciaz wychodza niedoróbki - a to schody do ponownego zbicia, a to otwory okienne xle zrobione, a to otwory drzwiowe jak mu w duszy gralo, a opóxnienie? Stan surowy zadaszony miał stanac 15 grudnia. Aneksowalismy do 15 marca. Teraz mamy czerwiec i wciaz dziada nie możemy pozbyc sie z budowy! :((( Cierpliwosci zycze!
autor: slonkatrzy blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-11-20 | 08:49:39

Wczoraj dostaliśmy postanowienie z policji podpisane przez prokuratora:

"Postanowienie o umorzeniu dochodzenia w sprawie przywlaszczenia dachowki (...) wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego"

Od wczoraj mocno, bardzo mocno zastanawiam sie w jakim kraju żyję. Sądziłem że już nic mnie nie zdziwi. Ale widzicie - można wyciąć taki numer i NIE JEST TO ZABRONIONE".

Przypuszczam, że postanowienie to jest z sugestią iż powinienem złożyć pozew cywilny, ale wydaje mi się iż powinna go spotkać większa kara, niż wyrok komorniczy.

W poniedziałek-wtorek złoże oczywiście zażalenie do sądu - uważam to postanowienie za S-K-A-N-D-A-L-I-CZ-N-E.

Powiedzcie sami - czy w tym chorym kraju nie lepiej jest kraść i oszukiwać niż ciężko pracować?


Komentarze (6)

autor: gracjan2  dodano: 2010-11-20 | 09:38:24
Nie wiem co powiedzieć, to jakaś groteska.....pozostaje już chyba tylko TV bo na sądy to w tym kraju raczej liczyć nie można (no, chyba że mamy chęć pobawić się w to przez jakieś kolejne 15 lat). Współczuję
autor: iwon28  dodano: 2010-11-20 | 10:26:40
znajoma miała podobna sytuację i sprawa co prawda z powództwa cywilnego odbyła się w sadzie i oczywiscie wygrała ale....winny nie ma nic na siebie dochody ma tak małe że i tak kasy nie odzyska bo nie ma z czego!!!!
autor: iwon28  dodano: 2010-11-20 | 10:33:27
kiedyś dawno temu u siąsiada było włamanie szybka reakcja męża i sąsiada pogoń za złodziejami ale uciekli gdzieś do klatki w bloku pewnie w jakimś mieszkaniu sie schowali ale dokladnie wiedzielismy kim byli złodzieje "osiedlowy gang" i podobna sytuacja "za mało ukradli" i sprawa umożona!! kolejna sprawa: bank - bierzesz kredyt na kwotę 20 tyś zł i co masz problem bo bank cię ściegnie, bierzesz kredyt na 300 tyś zł i BANK ma problem bo to duża kwota masz rozdzielczośc nic na siebie i nic ci nie zrobią- z życia wzięte poparte konkretnymi przykladami!
autor: tereska  dodano: 2010-11-20 | 10:54:34
nie jest zabronione ?? ciężko mi to pojąć, rzeczywiście stwierdzenie to jest jakąś kpiną albo żartem, bo aż nie chce się wierzyć że to się dzieje naprawdę. Współczuję.
autor: edyskas  dodano: 2010-11-20 | 14:22:18
Ja sie juz nie wypowiadam.. bo tyle nerwów ostatnio zżarłam z naszym szambem że nawet nie chce mówic:( Najgorszejest to ze ci ludzie którzy dzisiaj do nas przyszli poprawiac po partaczach powiedzieli ze chcac założyć sprawe w sadzie nie powinnismy tam nic ruszac:)( a my na to po prostu nie mamy czasu :( pozdrawiam was i mam nadzieje ze jednak prawo stanie po waszej stronie choc coraz mniej w to wierze:/
autor: gamma2magdatomek  dodano: 2010-11-21 | 16:29:24
no my to juz dawno wiemy ze w Polsce to smiech na sali... dlatego wyjechalismy za granice. Naprawde wspolczuje
autor: slonkatrzy blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-11-09 | 19:27:50

           Jak już wspominałem wcześniej oszust i złodziej Tomasz Karcz odebrał mi przyjemność budowania, w tym również chęć i ochotę prowadzenia tego bloga. Postanowiłem, że do czasu kiedy nie skończony zostanie stan surowy domu nie napiszę żadnego wpisu odnośnie budowy na tym blogu. Na razie do końca jeszcze troche - dom przyszłym tygodniu dopiero ma otrzymać więźbę. Budowa troszkę się ślimaczy z tych i innych powodów, trwa wyścig z pogodą i nadchodzącą wielkimi krokami zimą. Może się uda skończyć w sensownym terminie.

          Ale nie o tym chciałem pisać, Otóż raz na jakiś czas przeglądam internet w poszukiwaniu śladów działalności Karcza i jego ewentualnego nowego biznesu którym chciałby oszukiwać kolejnych klientów, tak by móc ich ostrzec. Przeglądając internet w ten weekend w googlach wypłynęło to nagranie:

http://vimeo.com/13640148

Na filmie w roli głównej v-ce prezes spółki KR-BUD sp. z o.o. Tomasz Karcz. Dla tych co nie mogą posłuchać oto stenogram:

"- Wizerunek firmy bardzo wpływa na funkcjonowanie firmy z tego względu że klienci postrzegają firmę właśnie pod kątem całej jakby otoczki czyli wszystkiego jak firma, jakie ma zaplecze, jakich ma pracowników, no i przede wszystkim jakie ma referencje. Na bazie głównie referencji tworzy się wizerunek firmy jeżeli chodzi o budowlaną działalność
- Tak klienci bardzo zwracają uwagę na wizerunek i przekazują sobie między sobą właśnie głównie dużo teraz mediami elektronicznymi, internetem informacje o firmach budowlanych"

    Wiecie Państwo co? Paradoksalne jest to ze zasadniczo ma rację w słowach które powiedział, tyle że mało mnie coś na miejscu nie trafiło kiedy to usłyszałem i obejrzałem.
Otóż człowiek który oszukał mnie i kolegę na kilkanaście tysięcy złotych w gotówce, przez którego moja inwestycja życia (wiecie: dom, syn, drzewo) jest tak bardzo opóźniona i tak nie cieszy oraz sprawia mnóstwo kłopotów ma czelność w TV (co prawda internetowej i w materiale zdaje się sponsorowanym - właśnie przez kogo?) mówić takie słowa.
A jego firma założona w zeszłym roku wraz z Łukaszem Gaworem jako wspólnikiem i prezesem spólki to jak się okazało:
- zaplecze - żadne (bazowała na wynajmie wszystkiego co można),
- pracownicy - żadni (zatrudniała pracowników na czarno),
- referencje - o tego to nazbierała, kilka rozpoczętych a nie skończonych budów, dzięki internetowi.
PR więc firma miała świetne - do czasu.


        Tak drodzy Państwo. Internet ten człowiek dość skutecznie wybrał jako narzędzie oszustwa. My tez na jego oferte trafilismy poprzez serwis internetowy http://www.szukajfachowca.pl
Nie wierzcie wiec internetowi. Polecenia internetowe a nawet nieinternetowe od nieznajomych bardzo latwo sfabrykowac. Wystarczy szwagra ktory niedawno budował poprosić by potencjalnym klientom pokazywał własny dom jako budowany przez te właśnie "firmę".
Firma wyglądała na porządną. Prezes (i udziałowca) spółki prowadził od dłuzszego czasu pod tym samym adresem co KR-BUD swoją firmę http://www.alarm-service.pl/ , wyglądało to wszystko więc na normalny rozwój i ekspansję w interesach. Teraz prezes Gawor umywa ręce nie czując się winny temu co się stało, a v-ce prezes Karcz śmieje się nam prosto w oczy... Mam nadzieję że do czasu, że jakiś paragraf się na niego znajdzie. Oszukanych jest więcej.

PR można budować na wiele sposobów... Stwarzać pozory...

Nas udało mu się nabrać. Być może nasze straty byłyby o kilka tysięcy niższe gdyby nie postawa firmy i pracowników spółki Attic z Krakowa, którzy wybitnie co najmniej dopomogli mu w uwiarygodnieniu i przeprowadzeniu transakcji "sprzedaży" nam dachówek i akcesoriów, których w rezultacie nie dostaliśmy.
Spółka Attic w piśmie od prawnika, cytuje:

"Attic w żaden sposób nie kwestionuje skutecznego nabycia przez Pana prawa własności od KR-BUD sp. z o.o. do określonego towaru i nikt nie zamierza Pana pozbawić prawa własności do towaru, jaki nabył Pan od KR-BUD sp. z o.o. Nie jest jednak kluczową sprawą do zrozumienia najważniejszego aspektu zaistniałego problemu. Bez względu bowiem na prawo własności od określonego towaru, ATTIC mógł wydać towar oddany na przechowanie wyłącznie składającemu do przechowania - KR-BUD sp. z o.o. zgodnie z art 844 par 1 kodeksu cywilnego i zawartą umową przechowania"

Tylko szkoda ze tego nie powiedzieli wtedy gdy płaciłem pieniądze w kasie Attic za materiały - na pewno bym tego wiedząc to co teraz piszą nie zrobił, choć pracownik Attic zapewniał mnie że transakcja w tej postaci jest całkowicie bezpieczna. Nie wierzcie więc słowu nie pisanemu, nawet ludziom wyglądającym na uczciwych. W razie kłopotów trudno cokolwiek udowodnić...
A ja? Mimo że wg nich jestem właścicielem dachówek, jednak nie mogłem decydować o tym co się z nimi stanie. Zasadniczo wydaje mi sie że jedyne co zostałoby mi w tej sytuacji (czego nie uskuteczniłem) to w chwili gdy towar opuścił bramy firmy Attic sterroryzować kierowcę i kazać mu zawieźć materiały na moją budowę.... Paranoja, prawda?

Paranoja prawna? Brak dobrej woli ze strony Attic? Luka w prawie wykorzystana z premedytacja przez Karcza?

Z tego co widać na filmie (zdjęcia kręcone były właśnie w sklepie Attic przy ul. Zawiłej w Krakowie) dziwna symbioza Karcza, spółki Attic trwała przynajmniej do jakiegoś czasu w najlepsze - nie wiem jak teraz.

"PR w Budownictwie" - swietnie dobrany człowiek i miejsce.... Tylko my malućcy na tym cierpimy.

PS. Prosze zamieście link do tego wpisu na swoich blogach ku przestrodze innych. Niech Karcz ma dowód jak skutecznie może działać internet - i niech buduje sobie co najwyżej ToiToi'e

Aha, a co do spółki prezes złożył wniosek o upadłość na początku lipca. Do tej pory nie ma decyzji sądu w tym temacie (ponad 4 miesiące).


Komentarze (18)

autor: edyskas  dodano: 2010-11-09 | 19:37:03
Kurna chata! Historia nadaje sie na książke:/ strasznie mi przykro:(
autor: gamma2magdatomek  dodano: 2010-11-09 | 19:46:29
o jeny co za banda zlodziei naprawde wspolczuje
autor: karolineczka2  dodano: 2010-11-09 | 19:54:46
Nie wiem co mam napisać po tym co napisałeś...Współczuje..Ale, że na takich dupków nie ma siły...!!!
autor: paulaigregor  dodano: 2010-11-09 | 20:01:51
eh co za gnoje:(nie rozumiem jak mogli wydac jemu towar skoro zaplaciles i prawnie ty byles ich wlascicielem?masakra jakas:( miales jakis dowod zakupu?jakas umowe z tym oszustem Karczem? normalnie az wierzyc sie czlowiekowi nie chce:(
autor: pieguska77  dodano: 2010-11-09 | 20:01:55
...jeden wielki koszmar.... Przykro mi, nie poddawajcie się!!!
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 20:20:47
paulaigregor: Owszem umowe z Karczem mialem, FV od KR-BUD rowniez, oswiadczenie napisane i pozostawione za potwierdzeniem w Attic, ze ja jestem wlascicielem i tylko za moja pisemna zgoda moga opuscic magazyn Attic.
Ale psu na bude sie to zdalo :(
Na piśmie od Attic nic nie miałem - i w tym sek. Moze gdybym mial sytuacja wygladala by inaczej. Ale wlasnie w tym ze na pismie nic od Attic nie mialem i uwierzylem na slowo tkwi problem...
autor: wlasneniebo  dodano: 2010-11-09 | 20:29:46
Ja pierdziu jak to możliwe;/
Tytuł: kurna chata
autor: paulaigregor  dodano: 2010-11-09 | 20:37:26
tzn ze to oswiadczenie zostawiles w Attic i nie masz kopii?a sluchaj skoro miales umowe z tym palantem- bo rozumiem, ze ci tej dachowki nie zlaozyl, masz fv to przeciez mozesz go pozwac- mysle ze taka kasa policja sie zainteresuje. gadaliscie z jakims prawnikiem? moja siostra skonczyla prawo-moge jej ewentualnie popytac.
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 20:42:59
Kopie oswiadczenia mam, oczywiscie, z pieczatka Attic. Zabezpieczylem sie ponadstandardowo, nie uwierzylem na slowo - jednak za malo.
Karcz jest finansowym bankrutem, za jakies wczesniejsze dlugi zlicytowal mu komornik ostatnio mieszkanie.
Policje zawiadomilem, postepowanie sie toczy. Mam nadzieje ze posiedzi - a ja bede miał satysfakcje.
A co do siostry - z góry dziękuje za jakakolwiek pomoc i sugestie - mogą się przydać :). Przed sadem sadze ze bylbym w stanie udowodnic ze zawarta zostala umowa ustna trojstronna - mam na to swiadka nawet.
autor: paulaigregor  dodano: 2010-11-09 | 20:54:36
art 844 KC
&1 składający może w każdym czasie żądać zwrotu rzeczy oddanej na przechowanie.
kto w umowie był przechowawcą?bo z odpowiedzi, którą dostałeś od Attica wynika ze ten oszust,a nie ty?kurde wszystko zalezy od tego jak byla umowa skonstruowana:( bo
$2 tego artykułu w Kc mówi z kolei,że Attic mógł w każdej chwili zażądać odbioru towaru jeśli okres przechowania nie był ustalony w umowie, ale też termin ten nie może być niedogodny dla przechowującego, więc moze byc podejrzenie oszustwa, bo skoro maja oswiadczenie,w ktorym maja napisane, ze musza miec twoja pisemna zgode, no to chyba wszystko jest jasne.
siostra mówi, ze oswiadczenie jesli jest podpisane przez 2 strony ma status umowy- macie 2 podpisy?lub 3?wy, hurtownia i oszust?jesli tak to po temacie
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 21:02:16
1. Przechowawca byl attic, bo to od niego byly kupione materialy przez KR-BUD, a pozniej odsprzedane przez KR-BUD mi, z tym ze pozostały na przechowaniu w Atticu do momentu az beda potrzebne.
2. Attic nie zażądał odbioru towaru - to Karcz grzecznie poprosił i mu wydali, mimo ze wcześniej zawiadomiłem i przypomnialem pisemnie Attic ze materiały są moją własnością i nie zgadzam się by opuściły magazyny Attic.
Taka konstrukcje zastosowalismy dlatego by byly rabaty KR-BUD w Attic oraz z uwagi na promocje w Creatonie. Materialy mialy pozostać w przechowaniu w Atticu, do momentu az beda potrzebne.
3. Oswiadczenie o przeniesieniu wlasnosci podpisane jest przez Karcza, oraz jest na nim pieczątka pracownika Attic wraz z podpisem i data oraz adnotacja "Przyjeto".
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 21:04:30
Sadzilem ze wlasnosc daje mi wszelkie prawa do dysponowania moja wlasnoscią bez żadnych ograniczeń, czy ogladania sie na jakies przepisy szczególne.
autor: paulaigregor  dodano: 2010-11-09 | 21:11:03
no to jak macie oswidczenie podpisane karcz, attic i wy to jest to jak umowa, takze macie moim zdaniem duze szanse w sadzie, a skoro zabrali mu juz mieszkanie to niech zlicytuja mu tez majtki i buty, wsadza go do kicia i chociaz tyle bedzie twoje, jak kasy nie da sie odzyskac
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 21:15:22
Jesli mialbym sie procesowac z Karczem - wygram na pewno. Zreszta to co zrobił Karcz spokojnie mozna zakwalifikować jako kradzież - ukradł moją własność, a za to jest bodajże do 3 lat wiezienia, zwłaszcza ze wartość jest dość duża.
Problemem jest to że mimo to że policja wie kto, kiedy, co i jak to ta sprawa rowniez trwa już 3 miesiące i końca nie widać.
Moim zdaniem jednak odpowiedzialny jest również Attic - co najmniej nie zrobili nic by mu przeszkodzić. Byłem dla nich nikim w tej sprawie :(
A oszustów i złodziei trzeba tępić! :)

A w wiezieniu majtki i buty i tak dadzą przydziałowe - z naszych podatków :(
autor: virion  dodano: 2010-11-09 | 21:26:26
to co piszesz było strasznie juz w sierpniu i nadal jest straszne! myslałam, ze przez ten czas uda Wam sie cos wywalczyć! bardzo mi przykro, ze dalej sprawa jest tak beznadziejna.
zamiesc negatywna opinie i o karczu i o attic na http://forum.muratordom.pl/showthread.php?52866-Ma%C5%82opolska-bia%C5%82a-i-czarna-lista-wykonawc%C3%B3w./page16
z tej strony wiele osób korzysta!
walcz dalej o swoje, bo jak firma upadnie, to juz wiele nie uda sie odzyskac :/ życze powodzenia!!!!!!
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 21:31:21
Mam nadzieje ze wtedy wlasnie uda sie cos odzyskac... Spółka nie ma majątku, miała kapitał 50000, a ma mnóstwo długów. Jesli sąd ogłosi upadłość będe próbował odzyskać karę umowną za niedotrzymanie umowy solidarnie z majątku osobistego członków zarządu.
Spółka z o.o. to spółka z odpowiedzialnością ograniczoną ale nie żadną.

Radzę więc wszystkim - nie budujcie z wykonawcą spółką z o.o. Dochodzenie swego jest duzo trudniejsze :(
autor: slonkatrzy  dodano: 2010-11-09 | 21:35:22
A jeszcze jedno. Czy myslicie ze jesli ktos podpisuje umowę z której nie ma zamiaru albo nie jest w stanie się wywiązać to takie postępowanie nosi znamiona oszustwa czy nie?
autor: magdadaniel  dodano: 2010-11-09 | 21:39:54
wiecie co jak to czytam to normalnie wierzyc sie nie chce !!!!!! Szok !
Powiem tylko tyle WALCZ CHŁOPIE !!!
autor: slonkatrzy blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-25 | 20:43:42

Witam wszystkich czytajacych po długiej przerwie. Przerwa nastąpiła z powodu zniechęcenia budową - ja nie pierwszy i nie ostatni niestety jak się okazało zacząlem budować dom z oszustem. Oszustem do tego wielokrotnym i bezczelnym.

Wracając jednak do tematu posta. Chciałbym przestrzec innych przed czymś co mnie spotkało - nie zgadzajcie sie nigdy, przenigdy na przechowanie materiałów, które kupiliście i za które zapłaciliście nie pod swoim nazwiskiem. A oto dlaczego:

Historia zaczyna się w Krakowie, na ulicy Zawiłej w pewnej dużej hurtownii której nazwa zaczyna się na pierwszą literę alfabetu. Otóż tamże jeszcze w styczniu z uwagi na "promocję w Creatonie" kupiłem od firmy budującej (czyli od oszustów - tak będę ich nazywał od tej pory dla odróżnienia :) ) dachówki i akcesoria, które oni wcześniej kupili od tej hurtownii z Zawiłej, które jednak zostały w przechowaniu w hurtownii aż do czasu kiedy miały być potrzebne. Dostałem na to fakturę i oświadczenie oszusta, w treści którego napisał ze to ja jestem właścicielem materiałów i tylko za moją zgodą mogą opuścić magazyn hurtownii. Oświadczenie to zostało przekazane hurtownii (zreszta pracownik hurtownii zaproponował takie rozwiązanie) i wszystko miało być w porządku, czułem się właścicielem dachówek i zabezpieczony przed oszustwem.

Kiedy jednak oszust pokazał swoją prawdziwą twarz, a ja upomniałem się o dachówki okazało się ze z nimi jednak nie jest tak jak się wydawało i nie mam prawa nimi dysponować, hurtownia powołuje się na artykuł 844 KC który mówi że "Składający może w każdym czasie żądać zwrotu rzeczy oddanej na przechowanie", choć nie zaprzecza mojemu prawu własności. Oszust poprosił o dachówki, hurtownia wydała, choć wiedziała (bo przypomniałem jeszcze raz na piśmie) że są moją własnością i nie zgadzam się na wydanie ich Oszustowi.

Do tej pory nie rozumiem jak art. 844 KC może być ważniejszy niż "święte prawo własności"... Może ktoś mi to wyjaśni?

PRAWO W POLSCE JEST POP...NE. Chciałbym to kiedyś zmienić, tak wiele jest do zrobienia w naszym kochanym kraju...


Komentarze (3)

autor: virion  dodano: 2010-08-25 | 21:56:58
współczuję!!! pięknie Was wyrolowali! :/
autor: marti1973  dodano: 2010-08-26 | 08:24:50
Ewidentne oszustwo, chyba nie zamierzasz tego tak zostawić ... :)
autor: asiaipawel  dodano: 2010-08-27 | 18:44:04
Współczuje i powodzenia w budowie domu przyszły sąsiedzie. Niestety ja też zostałem oszukany przez Tomasza Karcza i jego firmę KR-Bud. Uważam, że trzeba dla przestrogi dla innych nazywać tych oszustów po nazwisku. Jeżeli w świetle prawa nic nie można zdziałać to przynajmniej niech zadziała niewidzialna ręka wolnego rynku czyli my klienci firm budowlanych.
« Następne | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | Poprzednie »
Inne blogi budowlane dla projektu DOM W RODODENDRONACH 6:
www.asiarobertiwiczno.mojabudowa.pl - wpisów: 48
www.okecaj.mojabudowa.pl - wpisów: 21
reklama
Systemy kominkowe
KOCIOŁ GAZOWY - KOMIN E...


 cena: 1683.87
więcej »
Kominy podobne do KOCIOŁ GAZOWY - KOMIN E...»
PIEC NA PELLET - KOMIN ...


 cena: 4671.54
więcej »
Kominy podobne do PIEC NA PELLET - KOMIN ...»
KOCIOŁ WĘGLOWY - KOMIN ...


 cena: 6596.49
więcej »
Kominy podobne do KOCIOŁ WĘGLOWY - KOMIN ...»
Szanowni budujący! Miło nam poinformować, że nasz oficjalny profil na facebooku jest już dla Was otwarty. Od teraz możecie dzielić się swoimi opiniami, komentarzami oraz doświadczeniami na tablicy, która dostępna jest dla wszystkich pod adresem http://www.facebook.com/mojabudowa. Profil jest otwarty na wszystkie Wasze wpisy więc ... zapraszamy!
reklama | blogi eksperckie | regulamin | pomoc | strona mobilna | usuń reklamy | kontakt: admin@mojabudowa.pl